Potrzebujesz pomocy?
22 873 87 37kontakt@modbis.pl
Infolinia czynna od poniedziałku do soboty od 8 do 20.

Tuniki zawsze na czasie

2015-09-25

Tunika a typ figury

 

Tunika to coś pomiędzy bluzką a sukienką. Generalnie powinna zakrywać pośladki i lekko spływać po ciele, subtelnie zaznaczając nasze kształty. Nie ma jednego sztywnego fasonu tuniki, w sklepach znajdziemy mnóstwo wariacji podstawowego kroju. Wybierajmy zawsze te modele, które najlepiej pasują do sylwetki.

 

Przy figurze „jabłko” największym problemem jest wystający brzuch i brak wyraźnie zaznaczonej talii. Atutem – ładny, pełny biust. Najodpowiedniejsza będzie zatem tunika o kroju empirowym, czyli odcinana tuż pod biustem. Tunika tego typu opina piersi i podkreśla ich kształt, natomiast druga, dolna część jest rozkloszowana i świetnie maskuje oponkę na brzuchu. Fason można dodatkowo podkreślić sznureczkiem lub cienką tasiemką naszytą w miejscu połączenia obu części tuniki. Kobiety z nadwagą nie mogą nosić tunik z dużymi wzorami, marszczonych, z naszytymi ozdobami czy kieszonkami. Niewskazany jest także fakturowany materiał, tylko gładka, dość cienka tkanina.

 

Figura „gruszka” oznacza pełne biodra i uda oraz dość wąskie ramiona i raczej drobny biust. Przy takiej sylwetce należy nosić tuniki o kroju w kształcie litery „A”. Tunika rozszerza się od linii biustu, lekko podkreśla talię i zasłania w całości pupę oraz górną część nóg. Kobiety-gruszki powinny nosić tuniki długie, sięgające niemal do kolan, chyba że są bardzo niskie, wtedy wystarczy ubranie maskujące tylko najszerszą część ud. Optyczne wysmuklenie sylwetki zapewni zestawienie tuniki z butami na wysokim obcasie i obcisłymi spodniami. Figura „gruszka” bardzo korzystnie wygląda też w tunice z asymetrycznym dołem, należy tylko pilnować, by krótsza część ubrania nie odsłaniała bioder.

 

Kobiety o chłopięcej figurze powinny wybierać tuniki bardziej strojne, z falbankami, marszczeniami, drapowaniem. Przy drobnym ciele można też pozwolić sobie na wzorzyste tkaniny i duże aplikacje, np. doszywane kwiaty. Ozdobny krój doda kobiecości i powiększy optycznie o kilka centymetrów biodra oraz biust. Jeśli tunika nie jest mocno wcięta w pasie, warto zakładać do niej pasek lub przewiązywać się w talii wstążką. Taki zabieg stworzy iluzję, iż nasza figura przypomina pożądaną klepsydrę.

 

Do figury „klepsydry” pasują tuniki wcięte w pasie, lekko dopasowane, z delikatnie lejących się materiałów. Dekolt niech ma kształt litery „V”. Przy dużym biuście rezygnujemy z nadmiaru ozdobnych detali, wystarczy skromna falbanka. Nosząc tunikę, „klepsydry” zawsze powinny podkreślać swój główny atut, czyli doskonałe proporcje i wcięcie w talii. Paniom o takiej figurze poleca się noszenie do tunik szerokich pasków, niewskazany jest za to krój empirowy oraz luźno zwisające, obszerne tuniki.

 

Jaka długość?

 

Tunika nie może być ani za krótka, ani za długa. Tuniki krótkie, ledwie sięgające bioder, ładnie wyglądają jedynie na zgrabnych dziewczynach, w pozostałych przypadkach możemy niechcący optycznie się poszerzyć. Krótkich tunik należy się wystrzegać zwłaszcza wtedy, gdy są one wzorzyste, w kontrastowych kolorach. Tuniki z wyrazistym nadrukiem muszą sięgać do ud i nie mogą być za luźne w pasie.

 

Bardzo długie tuniki, sięgające kolan, są odpowiednie dla kobiet wysokich. Niskie panie w takiej powłóczystej szacie będą wyglądać zbyt przysadziście, nawet gdy mają prawidłową wagę. Optymalny wybór to tuniki zasłaniające mniej więcej jedną trzecią długości uda, przy szczupłych nogach tuniki mogą być jeszcze krótsze, co optycznie doda nogom kilka centymetrów.

 

Wystrzegajmy się noszenia kontrastowych dołów. Tunika nas „wydłuży”, jeżeli ubierzemy do niej cieliste rajstopy/legginsy oraz beżowe buty. Przy czarnych spodniach najodpowiedniejsze będą takie same buty albo pantofle w cielistym odcieniu. Podobnie przy innych kolorach: zakładając np. czerwone legginsy, dobierajmy jednakowe obuwie, ewentualnie stawiajmy na neutralny beż, pasujący do wszystkiego.

 

Jaki materiał?

 

Rodzaj tkaniny zależy od tego, gdzie się wybieramy. Na co dzień wystarczą tuniki z dzianiny, które są wygodne o tyle, że łatwo nimi „manipulować”. Gdy nie mają pożądanego kształtu, możemy to stosunkowo łatwo zmienić, chociażby zakładając pasek, spinając luźniejszą część materiału broszą albo nosząc z tyłu specjalne zapinki, ściągające nadmiar ubrania z okolic talii.

 

Jeśli wybieramy tuniki z tkaniny nieco sztywniejszej, krój ma dużo większe znaczenie niż przy dzianinie. Starajmy się kupować wtedy tuniki uszyte według preferowanego przez nas kroju, inaczej ubranie nie będzie się już tak ładnie układało na sylwetce.

 

Zimą warto nosić tuniki z wełny, ciepłe, miękkie i przylegające do ciała. Zimowe tuniki lepiej gdy są krótsze, bo najczęściej ubieramy je do grubszych spodni, jak dżinsy. Ale gdy zamierzamy nosić tunikę jak sukienkę, tylko z rajstopami, odpowiedniejsze będą oczywiście te długie modele.

 

Za sukienki wyjściowe i kreacje wieczorowe posłużą nam tuniki uszyte z dobrych gatunkowo materiałów: szyfonu, jedwabiu, organdyny.

 

Z czym nosić?

 

Tunika plus spodnie to bardzo ciekawy zestaw, ale trzeba być ostrożnym. Luźne dzwony z takąż samą, obszerną tuniką to wymarzona kreacja na upalne lato, jednak przy pełniejszej figurze łatwo się wtedy zamienić w pulchną kuleczkę. Jeśli koniecznie chcemy założyć na siebie szeroki, zwiewny komplet, to niech będzie on w jednolitym, mało rzucającym się w oczy kolorze. Bez wątpienia jednak korzystniejsze będzie połączenie luźnej tuniki z obcisłymi spodniami.

 

Dżinsy do tuniki powinny być raczej obcisłe, np. model rurki albo straight. Spodnie z materiału – fason klasyczny, bez żadnych ozdóbek, naszywanych kieszeni, wzorków, aplikacji. Przy prostych, gładkich spodniach możemy sobie pozwolić na tunikę z dekoracyjnym wzorem, asymetryczny krój, ciekawy, fakturowany materiał. Ale wciąż pamiętamy, by linia tuniki była dopasowana do typu naszej figury. Uzupełnieniem takiej stylizacji są buty na wysokim obcasie, w odcieniu zbliżonym do koloru spodni lub cieliste. Pantofle mogą być nieco masywniejsze, na grubszej podeszwie i nie na szpilce, a na trochę grubszym słupku. Dobrym wyborem będą też botki na obcasie.

 

Zamiast spodni, do tuniki możemy założyć legginsy. To bardzo często spotykane zestawienie, wygodne i atrakcyjne zarazem. Do legginsów ubieramy tuniki dłuższe, rozszerzane na dole, chyba że chcemy mocno podkreślić sylwetkę, wtedy sięgamy po model bardziej opięty, przypominający obcisłą sukienkę. Pamiętajmy, że legginsy do połowy łydki skracają optycznie nogi i pogrubiają je, zatem niezbyt dobrze wyglądają w zestawieniu z płaskimi butami, które potęgują ten efekt. Krótsze legginsy należy nosić z pantoflami na wysokim obcasie, dodatkowo buty nie mogą mieć żadnych zapięć w kostce czy paseczków w poprzek stopy. Przy niskim wzroście i mało zgrabnych łydkach w ogóle rezygnujemy z tej długości legginsów i nosimy tylko te do kostek. Długie spodnie najskuteczniej wyszczuplają nogi i nie ma już tylu przeciwwskazań, by łączyć legginsy z balerinami bądź tenisówkami. Jesienią i zimą zakładajmy do legginsów i tuniki wysokie kozaki – dają one dużo lepszy efekt niż botki do kostki.

 

Tunikę da się też nosić bez niczego, z samymi tylko rajstopami lub gołymi nogami. Tunika w tej wersji powinna być dłuższa, by nie krępowała nam swobody ruchów.

 

Jak dobierać dodatki?

 

Ta sama tunika może nam posłużyć jako baza pod stylizacje na różne okazje. Ładna tunika z delikatnym wzorem, połączona z żakietem, sandałkami na obcasie, małą torebeczką i eleganckimi spodniami nada się na wieczorne przyjęcie albo rodzinne spotkanie. Z kolei zestawiona z klapkami, dużym słomkowym kapeluszem i przepastną, płócienną torbą będzie idealna na weekendową wycieczkę za miasto. Na strój codzienny, np. na zakupy, złoży się ta sama tunika plus wygodne baleriny bądź trampki, legginsy w kontrastowym kolorze i torba na ramię.

 

Charakter tuniki łatwo zmienić dodatkami. W wersji eleganckiej zakładamy do tuniki klasyczne spodnie w ciemnym kolorze, do tego stonowana biżuteria oraz wizytowe buty i torebka. Nałożenie etnicznej biżuterii i spinek w kształcie kwiatów sprawi, że kreacja nabierze nieco hipisowskiego stylu. Seksowny wygląd zagwarantują nam szpilki oraz pasek w talii, podkreślający kobiece kształty. Zwykle wystarczy po prostu zmienić buty i torebkę, by w jedną tunikę dało się ubierać na różne okazje.

 

Jednolita czy kolorowa?

 

Wielokolorowa, wzorzysta tunika jest z pewnością ciekawsza i sama w sobie będzie stanowić ozdobę ubioru. Nawet w połączeniu ze zwykłymi spodniami prezentuje się atrakcyjnie i przykuwa wzrok. Pasuje na imprezy, ale i na spacerze w parku nie będziemy w niej dziwnie wyglądać.

 

Ale jej strojność może być w niektórych sytuacjach wadą. Tuniki w jaskrawe koła czy wielkie kwiaty nie założymy do pracy albo na oficjalne spotkania. Tutaj odpowiedniejsza będzie tunika gładka, w stonowanym kolorze, np. biała, szara, błękitna, grafitowa.

 

Warto więc mieć pod ręką co najmniej dwie tuniki, jedną do bardziej formalnych kreacji, drugą na prywatne wyjścia. Kupując tunikę myślmy również o tym, z czym będziemy ją zestawiać. Jeśli często chodzimy w legginsach, wybierajmy tuniki trochę dłuższe i bardziej kolorowe. Do dżinsów i grubych spodni lepsze będą tuniki trochę krótsze, jednokolorowe, ale niekoniecznie czarne lub białe.

 

Źródło: http://www.iwoman.pl/trendy/moda/jak;i;z;czym;nosic;tunike,93,0,859997.html

http://www.rossnet.pl/Artykul/Tuniki-i-legginsy,197731#;

http://stylzycia.newsweek.pl/jak-dobrac-tunike-do-figury,55612,1,1.html

 

Wszystkie artykuły zamieszczone na stronie www.Modbis.pl są chronione prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane i rozpowszechniane bez pisemnej zgody właściciela sklepu.

 

Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel