Potrzebujesz pomocy?
22 873 87 37kontakt@modbis.pl
Infolinia czynna od poniedziałku do soboty od 8 do 20.

Sukienki wieczorowe dla kobiet 50+

2015-12-15

Co wolno nam odsłonić?

 

Sukienki wieczorowe mają to do siebie, że pokazują więcej ciała niż codzienne ubrania. Zwłaszcza na górze, bo suknie na wieczór z reguły mają głębokie dekolty albo wycięte gorsety, bez osłony pozostają także ramiona. Z kolei na mniej formalnych przyjęciach nosimy krótsze sukienki odsłaniające częściowo nogi. Tymczasem o kobietach 50+ mówi się, że nie powinny eksponować ani nóg, ani ramion, i w zasadzie to ich kreacje imprezowe powinny wszystko maskować, bo inaczej nie wypada. Zostaje więc staromodna garsonka.

 

Na szczęście moda jest dla starszych kobiet coraz bardziej łaskawa. Styliści nie nakazują już tak stanowczo noszenia dostojnych, przyzwoitych sukien – dojrzała kobieta też ma prawo pochwalić się swoją urodą. Oczywiście, w bardzo młodzieżowych, ekstrawaganckich sukniach będzie wyglądać niepoważnie, ale bez obaw może nosić modne danego sezonu sukienki, jeśli tylko pasują one do jej figury. Właśnie sylwetka jest najważniejsza przy określaniu tego, czy wypada pokazać jakąś część ciała, czy nie. Młodsze kobiety też przecież nie zawsze mają perfekcyjną figurę i piękną, gładką skórę, a jednak noszą odważniejsze kreacje. Tak samo powinny postępować dojrzałe panie. Jeśli są zadbane, nic nie stoi na przeszkodzie, by założyły suknię bez rękawów, która nie sięga do samej ziemi. Należy po prostu uczciwie ocenić stan swojej skóry oraz tuszę i na tej podstawie dobierać sukienki na wielkie wyjście. Jedyne ograniczenie jest takie, że po pięćdziesiątce wypada mimo wszystko wykazać się większym smakiem i wyczuciem stylu. Ekscentryczne kreacje, by pokazać, że jesteśmy tak bardzo młode duchem, tylko zaszkodzą, więc nośmy je jedynie wtedy, gdy naprawdę czujemy taki styl.

 

Czy można nosić mini?

 

Sukienki wizytowe dla seniorek rzadko są krótkie. Mini zarezerwowane jest dla bardzo młodych kobiet i faktycznie w starszym wieku lepiej ich unikać. Także dlatego, iż na większe przyjęcia nie wypada nosić krótkich kreacji, niezależnie od tego, ile mamy lat. Mini pasuje na młodzieżowe imprezy w klubach i dyskotekach, elegantsze przyjęcia wymagają skromniejszych ubrań. Jeśli jednak szykujemy się na wyjście o nieformalnym charakterze i nie obowiązuje tam określony dress code, możemy sięgnąć po krótszą sukienkę, pod warunkiem wszakże, iż nasze nogi prezentują się atrakcyjnie, a skóra na kolanach nie jest mocno pomarszczona. Sukienki mini dla starszych kobiet absolutnie nie powinny być obcisłe, a mini nie oznacza kreacji ledwie zakrywającej pupę, tylko spódnicę kończącą się kilka centymetrów nad kolanem. Krótką długość warto zrównoważyć stonowanym krojem. Ciekawą propozycją jest między innymi sukienka przypominająca tunikę, z wysokim wykończeniem pod szyją, luźna, bez przylegania do tułowia albo sztywna sukienka o linii A, przypominająca kreacje z lat 60-tych.

 

Najczęściej proponowana jest długość midi, jako ta optymalna dla dojrzałych kobiet. Długość do połowy łydki rzeczywiście pomaga zatuszować grubsze uda czy nieładne kolana, jednak wcale nie każda kobieta będzie w tej długości dobrze wyglądać. Midi wąska, o prostym kroju, służy tylko wysokim, szczupłym kobietom, w pozostałych przypadkach skraca nogi i optycznie pogrubia. Dlatego dojrzałe kobiety powinny wybierać midi wyłącznie wtedy, gdy sukienka jest rozkloszowana, a dolna krawędź spódnicy nie sięga łydek w ich najgrubszym miejscu. Sukienki powinny się kończyć kilka centymetrów poniżej kolan albo zakrywać najgrubszą część łydki.

 

Najkorzystniejszą długością jest spódnica tuż za kolano – zakrywa najbardziej kłopotliwe części nóg, a przy tym jest stosowna na wieczornej wyjścia.

 

Prosty krój ze szczyptą fantazji

 

Najefektowniej starsze panie wyglądają w sukienkach klasycznych, ale nie jest to wyłącznie prosta tuba. Klasyką jest także sukienka z rozkloszowaną spódnicą, zarówno tą lejącą się, jak i sztywniejszą, z grubszymi fałdami. Generalnie sukienki dla kobiet 50+ powinny być szyte ze sztywnych materiałów, bo one ładniej układają się na ciele i skuteczniej maskują wałeczki tłuszczu. Ale szczupłe panie mogą sięgać po lżejsze jedwabie i bardziej zwiewne fasony. Unikamy jednak przepychu w kroju sukienki. Dla uatrakcyjnienia kreacji wystarczy jedno marszczenie materiału, najlepiej w okolicy talii, co pomoże ukryć brak większego wcięcia. Polecanym fasonem jest również sukienka z baskinką.

 

Bardzo korzystnie wygląda się też po pięćdziesiątce w sukienkach kopertowych. By kreacja nie wyglądała zbyt codziennie, wybierzmy sukienkę z połyskliwego materiału. Sukienki kopertowe (lub imitujące ten krój) świetnie maskują okrąglejszy brzuszek i ładnie podkreślają biust efektownym dekoltem. À propos dekoltu – wycięcie w sukni wieczorowej powinno albo dyskretnie odsłaniać biust, albo kończyć się tuż pod szyją. Dekolt „do połowy” postarza i pogrubia sylwetkę. Zdradliwe są też stójki, bo przyciągają uwagę do zmarszczek na szyi.

 

A ręce? Nie musimy ich chować, chyba że wyglądają naprawdę brzydko. Wtedy dobre są rękawy trzy czwarte, nigdy do nadgarstka, bo to obciąża sylwetkę. Do sukni można też nosić szal, który sprawdzi się znacznie lepiej niż rękawy z tiulu czy koronki – podobne rozwiązania optycznie dodają rękom objętości.

 

Bez ponurych kolorów

 

Częsty błąd starszych kobiet to wybór sukienek w ciemnych kolorach. Czerń jest dostojna, ale postarza, tak samo jak brązy czy bure szarości. Smutne, neutralne barwy tylko podkreślają zmęczoną cerę i zmarszczki. Odmładzająco działają kolory jasne, nasycone, ale nie jaskrawe. Na wieczór doskonałe będą sukienki kobaltowe, fioletowe, ciemnozielone, purpurowe, szafirowe. Oraz czerwone, w lekko przydymionym odcieniu. Blade pastele powinny mieć chłodny odcień.

 

Do ciemnych sukien powinno się dobierać dodatki w żywych barwach, np. pomarańczowe albo żółte. Do sukien jasnych odpowiednie są dodatki ciemniejsze, ale nie mocno kontrastowe – idealne będą akcesoria w tym samym kolorze co suknia, lecz w jaskrawym wydaniu.

 

W pewnym wieku przestaje też działać zasada rozświetlania cery złotem. Przed pięćdziesiątką faktycznie złoto może nas odmłodzić, ale im jesteśmy starsze, tym częściej powinnyśmy sięgać na srebro lub platynę. Te metale znacznie lepiej komponują się z bardzo dojrzałą urodą.

 

Nie oszczędzać na materiałach

 

Kiedy młoda dziewczyna pojawi się na przyjęciu w dzianinowej kreacji, można przymknąć oko. Lecz od dojrzałej kobiety wymaga się zachowania klasy także w kwestii materiałów. W wysokogatunkowych tkaninach wygląda się znacznie lepiej, dodają one szyku, pięknie układają się na ciele i podkreślają zalety sylwetki. Tanie, kiczowate sukienki dają efekt „starej maleńkiej” i zamiast atrakcyjnej stylizacji mamy wizerunek kobiety, która nie chce się pogodzić z upływem czasu. Również dodatki, jeśli są nietypowe, ale dobrej jakości, dodają pieprzyka wieczorowej kreacji, ale gdy są tandetne, ogólne wrażenie jest mało pozytywne.

 

Tylko odważne ozdoby

 

Starsze kobiety mają słabość do ozdób, które kompletnie im nie służą. Jeśli nie chcą nosić prostych sukienek to wybierają kroje, w których wyglądają jeszcze starzej albo po prostu infantylnie. Kwiatuszki, falbaneczki, kokardki, koronkowe aplikacje – takie ozdoby należy traktować z rozwagą. Jak chcemy mieć kokardę przy sukni, to niech będzie ona duża, wyrazista, a nie jak na sukience małej dziewczynki. Tak samo falbany – wcale nie odmładzają, jeśli jest ich mnóstwo, w dodatku w towarzystwie kiczowatych, kwiatowych ozdóbek. Sukienki koktajlowe dla seniorek powinny być wolne od falban, a jeśli się pojawią, to pojedynczo, w zdecydowanej formie.

 

Nie warto też przystrajać swojej sukienki dziewczęcymi ozdóbkami – one też nie odmładzają. Jeśli lubimy kwiaty, to zamiast materiałowych różyczek wybierzmy materiał z wielkim, kontrastowym motywem roślinnym na spódnicy. Nie zaszkodzi też zaprzyjaźnić się z nowoczesną biżuterią. O ile w kwestii samej sukienki zaleca się klasyczne fasony, tak odważna biżuteria jest tym, co dodaje dojrzałej kobiecie niesamowitego uroku. Wielki wisior na rzemieniu, metalowy naszyjnik, drewniane korale w stylu afrykańskim? Jak najbardziej. Duże naszyjniki nie tylko ożywią sukienkę, ale jeszcze sprytnie zakryją dekolt. W doborze biżuterii na wielkie wyjście nie musimy się niczym ograniczać, jednak wciąż pamiętajmy o wysokiej jakości dodatków.

 

Źródło: http://deluxe.trojmiasto.pl/Dojrzaly-szykowny-styl-Jak-sie-nosic-po-50-n81863.html

http://aktywne50plus.edu.pl/moda.html

http://www.moda.senior.pl/184,0,Byc-modna-po-piecdziesiatce,9349,4.html

 

Wszystkie artykuły zamieszczone na stronie www.Modbis.pl są chronione prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane i rozpowszechniane bez pisemnej zgody właściciela sklepu.

 

Pokaż więcej wpisów z Grudzień 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel