Potrzebujesz pomocy?
22 873 87 37kontakt@modbis.pl
Infolinia czynna od poniedziałku do soboty od 8 do 20.

Paryski szyk – jak się ubrać w duchu francuskiej mody?

2016-02-16

Sto procent naturalności

 
Jak przyjrzymy się dokładnie ubraniom paryżanek, to ze zdziwieniem odkryjemy, że w większości są to bardzo zwyczajne rzeczy, które my również posiadamy w swojej szafie. A jednak całościowo daje to oszałamiający efekt. Za tą niewymuszoną elegancją kryje się prosta zasada – nosimy tylko to, co się nam podoba i w czym czujemy się komfortowo. Nie ma więc mowy o za ciasnych spodniach, zbyt obcisłych topach czy spódnicach, które co i rusz trzeba poprawiać, bo się podciągają w trakcie ruchu. Paryżanki o swoim stroju myślą tylko w chwili, gdy się ubierają, po wyjściu na ulicę nie zwracają już na niego uwagi – wiedzą, że dobrze wyglądają i nie muszą się przejmować, czy coś odstaje, marszczy się albo wpija w ciało. Dlatego kupując ubrania dla siebie wybierajmy tylko to, w czym podobamy się same sobie i co chętnie będziemy nosić przez cały sezon.
 
Paryżanki nigdy nie są przestylizowane i nie stosują wyzywającego makijażu. Nasz paryski strój musi więc być dobrze przemyślany i bardzo staranny, jednak nie może przypominać zestawu z pokazu mody, który rzadko kiedy nadaje się prosto na ulicę. Francuzki hołdują klasycznej elegancji, zdarza się im sięgać po ekstrawaganckie stroje, ale zazwyczaj noszą się minimalistycznie, subtelnie podkreślają urodę neutralnym makijażem i choć wyglądają szykownie, to bliżej im do stylu casualowego niż salonowej wykwintności. W paryskiej modzie liczy się bowiem wygoda – ubrania nie mogą nas zniewalać.

 

To musisz mieć w swojej szafie

 
Większość paryżanek kompletuje swój codzienny strój z trzech elementów: wąskich, czarnych spodni, np. cygaretek, gustownego żakietu oraz eleganckich butów. Absolutnym numerem jeden w kwestii obuwia są baleriny, niesamowicie wygodne, a przy tym odpowiednie dla stroju formalnego. Zamiast balerin możemy nosić szpilki lub krótkie botki na cienkim obcasie, nigdy tenisówki czy trampki. Baleriny są zawsze na bosą stopę, nawet gdy pogoda średnio dopisuje. Prócz klasycznych spodni, paryżanki chętnie noszą proste, ołówkowe spódnice. Sukienki koktajlowe to najczęściej małe czarne, o tradycyjnym kroju, z odważnym dekoltem lub skromnie wykończone tuż pod szyją. Sukienki codzienne mogą odsłonić nieco ciała, ale robią to ze smakiem – paryżanki nie starają się być seksowne za wszelką cenę. W chłodne dni nosimy klasyczne trencze, zimą odpowiednie są wełniane płaszcze lub sztuczne futerka - naturalne są wykluczone, jako że paryżanki są szczerze przywiązane do ekologii.
 
Nie zapominamy o dżinsach – proste nogawki, wysoka talia, żadnych przetarć, pościeranych kolorów, błyszczących cekinów, najlepszy jest granatowy albo czarny denim. Koszule, bluzki damskie, topy – wszystkie te części garderoby urzekają prostotą, są najczęściej jednokolorowe, bez dekoracyjnych aplikacji, co najwyżej z bardzo delikatnym wzorkiem. Kolorystyka też jest wolna od szaleństwa. Francuski szyk to przede wszystkim czerń, oprócz tego biel, granat, szarości, brązy. Mocniejsze kolory są głównie na dodatkach.
 
Nasza francuska garderoba nie musi być obszerna, paryżanki nierzadko mają w swoich szafach mniej ubrań niż przeciętna Polka. Jednak dzięki temu, że ich rzeczy są w duchu klasyki, wszystkie ubrania dają się dowolnie zestawiać i nie ma dylematu, że do pięknej bluzki nic nam nie pasuje.
 
Ale choć paryżanki nie rujnują się z powodu mody, to są rzeczy, na których absolutnie nie oszczędzają. Buty i torebki – tu nie ma mowy o kiepskiej jakości. Torebka nie musi być od Hermesa, ale ma być porządna, perfekcyjnie uszyta, z wysokiej jakości materiału. Fason raczej klasyczny, tak by dało się ją nosić przez kilka sezonów. Tak samo szpilki i baleriny. Jeśli paryżankę stać na akcesoria od Diora czy Chanel, to nie będzie się przed nimi wzbraniać, ale wybierze taki dodatek ze względu na wysoką jakość, a nie by pochwalić się logo.
 

Szczypta nonszalancji

 
Paryski szyk to umiejętność ożywiania prostych stylizacji. Czarne rurki i biała koszula to doskonale znany zestaw, który niczym nie urzeka, jednak paryżanki zawsze potrafią go zamienić w unikalną kompozycję. A dokonują tego dzięki dodatkom. Francuzki uwielbiają barwne apaszki, mają ich mnóstwo i noszą niemal do wszystkiego. Apaszki powinny być jedwabne, bo tandetne materiały psują całą stylizację. Apaszkę można nosić nawet zamiast paska – mając na sobie zwykłe dżinsy i luźną białą koszulę, dzięki kolorowej chustce w szlufkach wydamy się bardziej nonszalanckie i stylowe.
 
Francuska moda wydaje się powściągliwa, ale jak najbardziej jest w niej miejsce na ekscentryczne wstawki. Może to być na przykład błyszcząca, srebrna kolia noszona do codziennej, szarej sukienki albo męski kapelusz do wieczorowej kreacji. Nie ma jednak sensu kopiowanie ekstrawaganckich stylizacji od innych – cały smaczek polega na tym, że musimy na taki pomysł wpaść same i być do niego przekonane. Paryżanki łamią modowe dogmaty nie dla samego buntu, lecz dlatego, że niekonwencjonalne rozwiązanie po prostu się im podoba.
 
Jeden z takich charakterystycznych detali powinien się stać naszym znakiem rozpoznawczym. Przykładowo, nasze sukienki zawsze są ozdabiane staroświecką broszą (ale za każdym razem inną), w codziennych stylizacjach jest choćby jeden błękitny drobiazg, baleriny mają aksamitne kokardki, do żakietów nosimy chusteczki w kwiaty.
 

Oryginalność, oryginalność i jeszcze raz oryginalność

 
Francja słynie z globalnych marek modowych, ma rozpoznawalnych na całym świecie projektantów, a jednak same Francuzki, a paryżanki w szczególności, unikają ubrań z metkami popularnych designerów. Nie dlatego, że gardzą krajową modą, po prostu nie chcą wyglądać tak samo jak cała reszta. Paryski szyk nie oznacza całkowitego ignorowania aktualnych trendów. Tyle że modne motywy pojawiają się w mniej oczywistej formie, są traktowane w sposób indywidualny. Pamiętajmy, że gdy w danym sezonie coś jest modne, to większość sklepów odzieżowych w taki czy inny sposób przemyca najważniejsze trendy do swoich kolekcji. I to właśnie wykorzystują paryżanki, szukając perełek w niszowych butikach, gdzie można znaleźć np. sukienki wieczorowe w modnym odcieniu, ale uszyte inaczej, niż proponują to wielcy krawcy. Tym sposobem łączy się bycie trendy z unikalnym, własnym stylem. I jeśli chcemy naśladować paryżanki, musimy robić to samo – zamiast polować na najmodniejsze fasony w topowych sklepach zainteresujmy się tym, co mają do zaoferowania mniej popularni projektanci.
 
Nie jest wcale takie trudne. Najmodniejsze w tym sezonie są sukienki wieczorowe ze srebrnych, błyszczących tkanin? Żaden problem. Nie biegnijmy od razu do galerii handlowej, tylko poszperajmy w małych sklepikach albo sklepach internetowych, gdzie znajdziemy srebrną sukienkę, ale np. w stylu vintage, zamiast w proponowanej nowoczesnej formie.
 

Co wieczorem?

 
Wieczorem paryżanki chętnie noszą sukienki. Oczywiście i tutaj nie znajdziemy żadnej ostentacji, na paryskich przyjęciach dominują kroje klasyczne i stonowane kolory. Można jednak wyjść poza czerń i szarości, jeśli lubimy żywsze kolory. Do paryskiego szyku raczej nie pasują jaskrawe, neonowe barwy, ale na pewno w dobrym tonie będzie kreacja w odcieniu fuksji, głębokiego granatu, czerwieni. Na popołudniowe przyjęcia można też zakładać sukienki wizytowe w pastelowych tonach, ozdobione delikatną koronką. Biżuteria skromna, drogie naszyjniki czy kolczyki z wielkimi kamieniami traktowane są jako chęć popisania się bogactwem, co absolutnie nie ma miejsca we francuskiej modzie.
 
Sukienki wizytowe muszą zawsze podkreślać atuty figury. Jeśli nogi są zgrabne, nosimy spódnice do połowy uda, za to z bardzo skromnym dekoltem. Przy wąskiej talii wybieramy kreacje, które zaznaczą proporcje klepsydry. Ale podkreślanie walorów sylwetki nie może być nachalne, więc znowu – najlepszym przyjacielem jest klasyka, w której nie ma niczego niestosownego. Sukienki koktajlowe w paryskim stylu nie mogą się bardzo rzucać w oczy, bo paryżankom wcale nie zależy na rozgłosie. Chcą wyróżniać się z tłumu, ale z klasą.
 
Najczęściej spotykane fasony sukienek to ołówkowe tuby, proste sukienki z łódkowym dekoltem, kreacje z odcinaną, rozkloszowaną spódnicą, sukieneczki w stylu Brigitte Bardot.


Wszystkie artykuły zamieszczone na stronie www.Modbis.pl są chronione prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane i rozpowszechniane bez pisemnej zgody właściciela sklepu.
 
Pokaż więcej wpisów z Luty 2016
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel