Potrzebujesz pomocy?
22 873 87 37kontakt@modbis.pl
Infolinia czynna od poniedziałku do soboty od 8 do 20.

Co lepsze dla twojej figury: sukienka czy spódnica?

2015-10-19

Wyrównujemy proporcje ciała

 

Panie o figurze typu gruszka mają bardzo kuszące kształty, jednak często narzekają na to, że ich biodra i pośladki są za szerokie w stosunku do całej figury. Te proporcje można zrównoważyć ubiorem. Najprostszym zabiegiem „wyrównującym” jest połączenie dwóch kontrastowych kolorów, a to łatwiej jest osiągnąć kompletując spódnicę z bluzką. Dół, który ma wydawać się szczuplejszy, należy ubrać w ciemne barwy, bez wzorów i wyrazistych faktur na materiale. Góra przeciwnie, może być dekoracyjna, bo po pierwsze – ma się rzucać w oczy, a po drugie – ma dodawać objętości piersiom i ramionom. Idealne będą bluzki damskie w kolorze bieli, jasnego szarego, pudrowego różu, błękitu, delikatnego seledynu, koralowej czerwieni, beżu. Mile widziane są też wszelkiego rodzaju żaboty, bufki, marszczenia, falbanki, kopertowe zakładki. Generalnie im więcej dzieje się od pasa w górę, tym węższe wydadzą się biodra.

 

Sukienki też nadają się do wyrównywania proporcji, ale znacznie trudniej jest dobrać właściwy fason. Sukienka powinna bowiem spełniać te same kryteria co zestaw bluzka plus spódnica, więc najlepsze będą kreacje dwukolorowe, ewentualnie w deseń cieniowany, gdzie jasna góra stopniowo przechodzi w ciemny dół. Sukienka powinna mieć rozkloszowany dół, góra może pozostać gładka, jednak warto dla lepszego efektu zadbać o jakieś dekoracje przy dekolcie. Niezbyt dobrym pomysłem będą sukienki wizytowe o jednolitym kolorze i prostej formie – góra powinna się jakoś odróżniać od dołu, krojem, kolorem lub obecnością dekoracyjnych aplikacji.

 

Jabłko” i sukienka – idealne połączenie

 

Dla żadnej innej figury zamiana spódnicy na sukienkę nie jest tak skuteczna jak przy figurze typu jabłko. Jak wiadomo, spódnica zwykle kończy się dokładnie w talii, ewentualnie trochę nad nią lub w pobliżu linii bioder. Żadne z tych rozwiązań nie jest tak korzystne dla figury co odpowiednio dobrana sukienka. Przy pełniejszej figurze wszelkie poziome cięcia są niewskazane, bo optycznie poszerzają sylwetkę. Zakładając spódnicę nie da się takich linii uniknąć. Oczywiście, jest kilka stylistycznych sztuczek, dzięki którym brzuch wydaje się mniejszy, a talia lepiej zarysowana – wystarczy, że panie o figurze jabłka będą zawsze nosić spódnice lekko rozkloszowane, o linii A, z szerokim pasem materiału otaczającym talię.

 

Jednak to sukienka najskuteczniej zamaskuje wystający brzuszek. Co wybierać? Na pewno doskonałe będą sukienki koktajlowe odcinane pod biustem, z łagodnie spływającym dołem – jest to krój najskuteczniej zakrywający mankamenty tej sylwetki. Dobre są także sukienki z bardzo mocno podkreśloną talią. Może to być klasyczna, prosta sukienka, do której założymy pasek albo sukienka odcinana w talii, ale posiadająca pomiędzy górą a dołem dość szeroką wstawkę z materiału, w takim samym lub kontrastowym kolorze. To bardzo ważne – przy figurze jabłko paski w talii nie mogą być pod żadnym pozorem wąskie, bo to uwypukli brak wcięcia. Dopuszczalne są jedynie szerokie paski, noszone lub wszywane troszkę powyżej linii talii. Odcinana dolna część sukienki jest dzięki temu trochę dłuższa i w efekcie cała sylwetka zdaje się wyższa oraz smuklejsza. Trzecim fasonem sukienki idealnym dla jabłka są kreacje z marszczeniami w okolicach pasa. Spódnica uniemożliwia zastosowanie podobnego zabiegu, natomiast w sukience możemy go zastosować bez względu na to, z jaką kreacją mamy do czynienia. Marszczenia nie mogą być jednak bardzo obfite, bo uzyskamy przeciwny skutek, nie jest to też sposób zalecany przy naprawdę pokaźnym brzuszku, a jedynie przy niedużej nadwadze. Marszczenia warto połączyć z dekoltem w kształcie litery V – podkreśli to ładnie piersi, co odwróci uwagę od brzucha.

 

Bez względu na to, czy kobieta-jabłko założy spódnicę, czy sukienkę, jej kreacja powinna mieć w każdym przypadku podwyższoną talię i subtelnie rozszerzony dół. Długość albo przed kolano, albo tuż za, albo do kostek, jeśli tylko wzrost na to pozwala.

 

Kiedy brakuje talii

 

Kobiety, którym natura poskąpiła wyraźnie wciętej talii, powinny ubierać się tak, by wizualnie jak najbardziej zbliżyć się do wymarzonej klepsydry. Jak tego dokonać? Absolutnie nie można wtedy nosić ubrań w stylu oversize. Wszystko, co zakrywa talię bezkształtną masą materiału, robi więcej szkody niż pożytku. Nie licząc figury jabłko, panie bez wyraźnie zaznaczonej talii są z reguły wysokie i szczupłe, o chłopięcej sylwetce. Z racji szczupłego ciała mogą więc sobie pozwolić na ubrania trochę obszerniejsze. Kreacja może być luźniejsza na górze i na dole, jednak w okolicach talii musi się zbiegać do środka. Przykład? Świetnym pomysłem będzie trapezowa spódnica oraz bluzka z bufiastymi rękawami – obie te części garderoby dodają objętości w biodrach i ramionach, jednak w samej talii są wąskie, przez co całe ubranie wydaje się bardzo kobiece.

 

Generalnie przy braku talii lepszym wyjściem wydaje się spódnica połączona z bluzką, ale jeśli sukienka będzie mieć odpowiedni fason, też się nada do modelowania talii. Spódnica powinna być zawsze rozszerzana ku dołowi – oprócz wspomnianego trapezu polecanym krojem jest również bombka. Bluzka do spódnicy zawsze musi być długa, wkładana pod spód – bluzki, które nie sięgają talii, podkreślą toporność sylwetki. Sukienka przy figurze kolumny musi być mocno obcisła w pasie. Jej dolna część powinna się rozszerzać, natomiast przy dekolcie oraz na ramionach wskazane są dodatkowe elementy dekoracyjne, np. falbana. W talii warto nosić pasek, dobrym sposobem na stworzenie talii są także wzory przypominające klepsydrę.

 

A gdy talia jest bardzo widoczna?

 

Sylwetka zbliżona do idealnej klepsydry dobrze wygląda zarówno w sukienkach, jak i spódnicach. Pod warunkiem wszakże, iż będą one podkreślać największy atut figury, czyli seksowne zwężenie w pasie. Dokonać tego można wybierać fasony przylegające do ciała. Góra powinna być dopasowana – kobiety-klepsydry z reguły mają pokaźny biust, nie ma więc sensu dodawanie w tej części ciała objętości ubiorem, lepiej podkreślić piersi w miarę obcisłą bluzką z dekoltem w szpic. Spódnica może mieć krój ołówkowy lub rozkloszowany, w czym czujemy się swobodniej – przy większych rozmiarach lepiej sprawdzi się to drugie rozwiązanie. Cokolwiek założymy, zawsze warto dodatkowo podkreślić talię paskiem, i to dość szerokim.

 

Jako że klepsydra ma odpowiednie proporcje, góra i dół mogą być w tym samym kolorze, co jednak lepiej wygląda w przypadku sukienki niż spódnicy z bluzką. Zakładając dwa różne ubrania postarajmy się, by choć trochę się między sobą różniły, np. bluzkę może pokrywać delikatny wzór. Ciekawe będą też połączenia różnych tonacji tego samego koloru, np. fioletowego z różowym.

 

Stosownie do okoliczności

 

Poza tym, że sukienka bywa korzystniejsza dla naszej figury, to przy wielu okazjach jest także po prostu bardziej odpowiednia. Nie wszędzie wypada pojawić się w spódnicy, są okazje, gdy dopuszczalne są wyłącznie sukienki wieczorowe. Jeśli jednak lepiej czujemy się w spódnicy, wybierzmy elegancki model wyjściowy. Taka spódnica jest zawsze długa, uszyta z drogiego, szlachetnego materiału, nierzadko pięknie zdobiona. Wieczorowe spódnice z reguły są mocno rozkloszowane, czasami kilkuwarstwowe, np. z tiulu. Długie spódnice pasują głównie paniom wysokim i szczupłym, niższym i tęższym kobietom proponuje się raczej klasyczne suknie. Długa kreacja ma to do siebie, że może optycznie skrócić sylwetkę, podczas gdy suknia wydłuża ciało i dodaje mu smukłości. Przy niektórych mankamentach figury, jak większy brzuch czy obfite biodra, sukienką łatwiej będzie to zatuszować, bo daje ona większe pole manewru jeśli chodzi o krój. Spódnice długie, ale wąskie, są odpowiednie dla sylwetek bardzo wiotkich, lecz z dobrze widoczną talią.

 

Dlaczego spódnice są bardziej problematyczne?

 

W gruncie rzeczy nie da się jednoznacznie stwierdzić, że kobietom zawsze lepiej jest w sukience niż w spódnicy. Sukienki rzeczywiście są trochę łatwiejsze w stylizacji, bo mamy jedno ubranie i wystarczy tylko dobrać do niego odpowiednie akcesoria. Przy spódnicy dochodzi jeszcze problem dopasowania bluzki, co okazuje się sporym problemem dla bardzo wielu kobiet. Grzech główny to noszenie bluzki na zewnątrz, bo wydaje się nam, że tym sposobem zatuszujemy brzuch czy większą pupę. A to nieprawda – to bluzka wpuszczona pod spódnicę pomaga wysmuklić sylwetkę i dlatego właśnie sukienki są pod tym względem lepsze, ponieważ są jednowarstwowe i nie tworzą poziomych linii. W sukienkach rzadko się zdarza, by kolory łączyły się gdzieś na wysokości bioder, co jest wyjątkowo niekorzystne dla nieco pełniejszych sylwetek.

 

Z drugiej strony, kobiece figury często odbiegają od standardowych wzorców, więc wyszukanie sukienki pasującej do ciała na całej swojej długości to prawdziwe wyzwanie. W przypadku spódnicy i bluzki to o tyle łatwiejsze, że szukamy oddzielnie czegoś pasującego na brzuch i biodra oraz czegoś dopasowanego do górnej części tułowia. Prościej więc skorygować jednym ubraniem tylko jeden fragment figury, sztuką jest jednak zestawienie kilku elementów w taki sposób, by całość tworzyła efektowną, przemyślaną stylizację. Znając za to fason sukienki właściwy dla swojej sylwetki szukamy po prostu jednej rzeczy i mamy problem z głowy.

 

Źródło: http://odchudzaniemotywacja.blogspot.com/2015/07/spodnica-sukienka-dla-dziewczyny-xxl.html

Wszystkie artykuły zamieszczone na stronie www.Modbis.pl są chronione prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane i rozpowszechniane bez pisemnej zgody właściciela sklepu.

 

Pokaż więcej wpisów z Październik 2015
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel